O mnie

Moje zdjęcie
Różowo-włosa dziewczyna. Czarne oczy, 162cm wzrostu, 47kg wagi. Uwielbiam yaoi. Jedyną rzeczą, jaką kocham, są moje gitary i pianino. Skończyłam szkołę muzyczną, do której w sumie nadal uczęszczam. XD Żyję muzyką, posiadam plany założenia zespołu, kiedyś tam. Chciałabym być psychiatrą. Moje trzy największe miłości to Karyu, Aoi i Toshiya. Mam nadzieję że spodobają wam się moje opowiadania. GG : 39198527.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Pożądanie - Uruha x Aoi,part 2.

-Uruha, ja Cię kochałem, a ty to wszytko zniszczyłeś!-kolejne łzy spłynęły mi po policzkach po wykrzyczeniu tych słów.Uruha spojrzał na mnie tym swoim zimnym spojrzeniem,które tak uwielbiałem...Chłopak zszedł ze mnie i uwolnił moje ręce.
-Przepraszam.-powiedział tylko i pocałował mnie w zaczerwieniony jeszcze od uderzenia policzek.Jak gdyby nigdy nic,poszedł do sypialni i zostawił mnie samego w tym dużym salonie.Mój stan wyrażały tylko trzy uczucia : strach,złość,miłość.

Poszedłem za Uru.Nie wiedziałem co mnie spotka w tej równie dużej, sypialni.To co zobaczyłem bardzo mnie zdziwiło.Zobaczyłem Uruhę płaczącego jak dziecko...PŁACZĄCEGO URUHĘ!?...to nadal wydawało się mało realne.Zbliżyłem się do niego, aby upewnić się czy moje przypuszczenia są trafne.Tak, on płakał,siedział na łóżku i płakał.Ale dlaczego ?
-Hej,Uruha...-powiedziałem,a następnie usiadłem obok niego i mocno go przytuliłem.
-Aoi...przepraszam,ja nie wiedziałem...że... -mówiąc to blondyn ledwo łapał oddech.
-Ja nie wiedziałem że ty też mnie kochasz.-powiedział z uśmiechem, mimo iż na jego twarzy widniały łzy.
-Więc skoro ty mnie kochasz, to dlaczego jesteś z Kai'em ? -prawie bym zapomniał o naszym kochanym liderze.
-Bo...Sam nie wiem...nie kocham go.Kocham tylko Ciebie, Aoi.-złożył delikatny pocałunek na moich ustach.
Zdziwiło mnie to,ale odczuwałem niedosyt.Chciałem więcej Uruhy.Jego dla mnie nigdy za mało.
Spontanicznym ruchem dłoni przejechałem po męskości chłopaka.Dało się usłyszeć że jęknął tylko coś niezrozumiale.Po chwili leżał z powrotem nade mną, tym razem na łóżku.
-Więc jak ty to tam mówiłeś...To ja mam być Uke ?-powiedziałem zawiedziony.Tym razem, w błyskawicznym tempie, to on znalazł się pode mną.
-O nie, ze mną nie będziesz się tak bawił...-Uruha uderzył mnie w pośladek, przez co lekko krzyknąłem coś nieznacznie.Po krótkim czasie role znów się odwróciły, a blondyn znów leżał na mnie.Zacząłem zdejmować jego spodnie i koszulkę.Uruha rozpiął natomiast moje spodnie zębami.W pewnej chwili znów moje ręce były ściskane przez jego jedną, nad moją głową.Nie chciałem siedzieć bezczynnie.Zgiąłem moją nogę w kolanie zacząłem wciskać ją między nogi blondyna.Ugiętym kolanem coraz bardziej napierałem i tak na dumnie prezentującą się już erekcję chłopaka.Wyższy chłopak zaczął jęczeć, zapewne z przyjemności.Jednak mimo tego w jakiej przyjemności zaczął się zagłębiać, nie rozluźnił uścisku, a ja cały czas nie miałem okazji na wyswobodzenie swoich rąk. Zaczął gryźć moją szyję, tak że pozostawały na niej liczne czerwone ślady.Ja natomiast wpiłem się brutalnie w jego usta.Uru gładził każdą część mojego ciała swoją wolną ręką, dostarczając mi przy tym wspaniałych doznań i przyjemności jaka wiązała się z każdym jego dotykiem. Chyba będę musiał przyzwyczaić się do bycia Uke, ktoś taki jak Uruha nie da za wygraną.Pozostało mi jeszcze pozbyć się Kaia.

3 komentarze:

  1. Słodkie. :3
    Jeszcze nie znałam Cię od tej strony. >D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kai won! Uruaoi!! *^* Pisz więcej,super,naprawdę! ^^ Mogłyby być trochę dłuższe,ale i tak naprawdę fajne ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję...XD
    Teraz również napiszę UruAoi, ale będzie nieco obrzydliwiej, mimo wszystko styl pisania będzie chyba lepszy, więc zachęcam do czytania.

    OdpowiedzUsuń